3. Liga Mazowiecka Futsalu

Data: 13.01.2026 r., godz. 14.00    91
Kolejne piłkarskie emocje w hali GOSiR
Podopieczni trenera Bogusława Cieślaka z sekcji futsalu GKS Belsk Duży musieli uznać wyższość KS CESiR Warka w meczu 5. kolejki III Ligi Futsalu.
To był bardzo trudny mecz dla graczy z Belska Dużego. Ekipa z Warki pokazała na parkiecie ligowe doświadczenie, które zdobyła przed rokiem. Grała dobrze fizycznie i bardzo mądrze.
To KS CESiR Warka jako pierwszy wyszedł na prowadzenie. W 4. minucie Przemysława Załęskiego uderzeniem z dystansu zaskoczył kapitan zespołu – Patryk Jasnoch. Belski team odpowiedział po trzech minutach. Szybką kontrę po dobrym podaniu Bartosza Jakubczaka sfinalizował Jan Bińkiewicz.
Niestety około 10. minuty za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Krzysztof Boroń. Belski team musiał radzić sobie grając w trójkę w polu. CESiR bardzo szybko wykorzystał przewagę. Najpierw strzelając gola z najbliższej odległości, by chwilę później wykorzystać przedłużony rzut karny.
Gracze Bogusława Cieślaka próbowali odpowiedzieć. W końcu w 17. minucie gry na strzał z własnej połowy zdecydował się Rafał Maciak. Doświadczony zawodnik GKS-u wykorzystał wyjście z bramki Bartosza Gemzy i dał GKS-owi drugą bramkę.
Po przerwie lepiej radzili sobie goście, którzy już w 23. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Konrada Łukowskiego. GKS znów nawiązał kontakt. Sześć minut po trafieniu dla Warki przed polem karnym dobrze z piłką obrócił się Jan Rybicki, który uderzeniem przy słupki zmniejszył wynik do 3:4.
Ostatnie słowo należało jednak do gości. Na niesygnalizowane uderzenie z dystansu zdecydował się Sebastian Węglarski, który ustalił wynik meczu na 3:5.
Spotkanie z KS CESiR Warka podsumował szkoleniowiec GKS-u. – Zawodnicy gości mieli zdecydowaną przewagę fizyczną. Widać było również doświadczenie futsalowe. Był to typowy mecz walki. Nie do końca podobała mi się ta gra, bo niektórzy nie potrafili utrzymać nerwów na wodzy. Myślę, że na końcowym wyniku mogła zaważyć również czerwona kartka naszego zawodnika – Krzysztofa Boronia. To jest taki zawodnik, który może dużo zmienić – powiedział Bogusław Cieślak.
GKS Belsk Duży – KS CESiR Warka 3:5 (2:3) 
Tekst/Foto: belskduzy.24