Środowe spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po asie serwisowym Patryka Głowy wyszli na trzypunkowe prowadzenie (2:5). Przy stanie 5:6 na zagrywce pojawił się Jan Lizińczyk, który w jednym ustawieniu posłał trzy asy i skończył dwie akcje w ofensywie wyprowadzają miejscowych na prowadzenie 12:6. Gdy wydawało się, że losy seta są rozstrzygnięte (15:10) do głosu doszli podopieczni trenera Macieja Bartodziejskiego doprowadzając m .in. po dwóch asach serwisowych Wiktora Raczyńskiego do wyrównania 15:15. Dopiero od stanu 19:19 gospodarze po błędzie gości w ataku i asowi Janka Lizińczyka odskoczyli na dwa punkty 21:19. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się po autowym ataku SMS-u (25:21).
W drugim secie od początku przeważali podopieczni trenera Karola Kościńskiego (5:2, 10:7), którzy w pełni kontrolowali grę i utrzymywali pełną mobilizację. Dzięki precyzyjnemu rozegraniu i różnorodnej dystrybucji Wojtka Pawlaka dobrze funkcjonowały w ofensywie skrzydła oraz środek. Przy stanie 18:15 na zadaniową zmianę wszedł drugi rozgrywający Kamil Bodzon, którego długo wspominać mogą zawodnicy i trenerzy ze Spały. Od tego momentu goście nie zdobyli bowiem żadnego punktu. Agresywne zagrywki z dwoma asami włącznie, skuteczny blok i błędy przyjezdnych w przyjęciu zakończyły seta wynikiem 25:15.
Nieco więcej emocji niekoniecznie sportowych zobaczyli licznie zgromadzeni kibice w trzeciej odsłonie. Względnie wyrównana gra po atakach Adama Świdronia i Jana Kopyścia toczyła się do stanu 10:8. Przy wyniku 14:11 za kwestionowanie decyzji sędziego czerwoną kartką ukarany został libero gości Marcel Schadach, a za chwilę trener Maciej Bartodziejski. Konsekwencją tych zachowań było przyznanie dwóch punktów dla gospodarzy (16:11). Siatkarze SMS-u postanowili nie odpuszczać i zniwelowali straty do dwóch punktów (16:14). Po czasie na żądanie trenera Karola Kościńskiego belszczanie po udanych akcjach w ofensywie Janka Lizińczyka i Adama Świdronia wyszli na prowadzenie 19:16. W końcówce udanym blokiem popisał się Kuba Gontarz, asa serwisowego posłał Adam Świdroń, a punkt na wagę zwycięstwa zdobył atakiem z prawego skrzydła niezwykle skuteczny Jan Lizińczyk (25:17).
Najlepszym zawodnikiem meczu (MVP) wybrany został Jan Lizińczyk, któremu pamiątkową statuetkę wręczył Jacek Naduk - wiceprezes Mazowiecko - Warszawskiego Związku Piłki Siatkowej. Atakujący ProNutivy zdobył łącznie 28 punktów notując 88% skuteczności w ofensywie. Ponadto dwucyfrową zdobycz punktową (11 pkt.) zanotował Jan Kopyść z 64% skutecznością.
ProNutiva SKK Belsk Duży - SMS PZPS Spała (25:21, 25:15, 25:17).
Przebieg meczu:
I set - 2:5, 10:6, 15:10, 20:19, 25:21
II set - 5:2, 10:7, 15:13, 20:15, 25:15
III set - 5:4, 10:8, 15:11, 20:16, 25:17
Środowy mecz był ostatnim ligowym spotkaniem rozegranym przez siatkarzy reprezentujących gminę Belsk Duży w 2025 roku. Dzięki wygranej zachowujemy fotel wicelidera niezależnie od wyników pozostałych meczy. W hali belskiego GOSiR-u naszych drugoligowców zobaczymy po przerwie świąteczno - noworocznej dopiero 17.01.2026 roku w meczu z KPS Płock.


































